Ochrona marki nie kończy się na własnej rejestracji znaku towarowego. W praktyce równie ważne jest monitorowanie tego, co zgłaszają inni. To właśnie na etapie zgłoszenia cudzej marki najłatwiej i stosunkowo najtaniej zablokować potencjalny konflikt biznesowy. Sprzeciw do znaku towarowego jest tym narzędziem, które pozwala zatrzymać kolizyjną markę, czasem nawet zanim zdąży wejść na rynek. Warunek jest jeden – trzeba zareagować w określonym czasie. W tekście tłumaczę kiedy sprzeciw ma sens jako element strategii ochrony marki i kiedy jego brak komplikuje sytuację biznesową.
Termin na wniesienie sprzeciwu do znaku towarowego
Sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego można wnieść wyłącznie w okresie sprzeciwowym. Najczęściej jest to 3 miesiące od publikacji zgłoszenia w rejestrze urzędu. Tak jest w Urzędzie Patentowym RPUrząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej i Urzędzie UE ds. Własności IntelektualnejUrząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. W niektórych urzędach ten czas jest krótszy np. w Wielkiej Brytanii to 2 miesiące.
Ten termin jest nieprzywracalny. Jeśli go przegapisz, sprzeciw przepada, a jedyną alternatywą jest wniosek o unieważnienie znaku towarowego – ścieżka dłuża i czasem bardziej kosztowna. Z perspektywy zarządzania marką oznacza to jedno – decyzję o wniesieniu sprzeciwu trzeba podjąć szybko – albo organizacja straci to narzędzie.
Sprzeciw jako filtr biznesowy, nie tylko prawny
Nie każdy podobny znak wymaga reakcji i nie każdy sprzeciw jest opłacalny. Dlatego sprzeciw do podobnego znaku towarowego nie powinien być automatycznym ruchem, lecz elementem szerszej strategii ochrony marki.
Już na tym etapie decyzji o wniesieniu sprzeciwu powinny pojawić się pytania:
- czy znak rzeczywiście zagraża naszej marce?
- czy dotyczy kluczowych produktów lub rynków?
- czy potencjalny konflikt jest tylko formalny, czy realnie biznesowy?
To właśnie sprzeciw daje przestrzeń do zatrzymania konfliktu biznesowego na najwcześniejszym etapie – często zanim marka konkurenta pojawi się na dobre w obrocie. Sprzeciw to często również impuls do otwarcia rozmów o współistnieniu marek na rynku i podpisania umowy, która pomimo formalnej kolizji pozwoli funkcjonować na rynku obu markom.
Co się dzieje po wniesieniu sprzeciwu do zgłoszenia znaku towarowego?
Postępowanie sprzeciwowe niestety nie należy do tych najkrótszych. Po wniesieniu sprzeciwu urząd sprawdza warunki formalne, a następnie rozpoczyna procedurę. W uposzczeniu wygląda to tak:
- Zawiadomienie stron i okres ugodowy
Urząd wyznacza tzw. okres ugodowy. To czas, w którym strony mogą się porozumieć poprzez ograniczenie zakresu ochrony, zmianę oznaczenia czy zawarcie ugody o koegzystencji marek na rynku. W praktyce to często najbardziej biznesowy moment całego postępowania.
- Wymiana stanowisk
Jeśli ugoda nie zostanie zawarta, strony przedstawiają swoje argumenty i dowody – odpowiednio uzasadnienie sprzeciwu i odpowiedź na sprzeciw. Urząd wyznacza im naprzemiennie terminy. Czasem zdarza się kolejna runda wymiany zdań. Ważnym momentem jest odpowiedź na sprzeciw. To jedyny moment kiedy zgłaszający może podnieść tzw. zarzut nieużywania znaku wcześniejszego w sposób rzeczywisty.
- Decyzja Urzędu
Ekspert może uwzględnić sprzeciw w całości, oddalić go w całości albo uwzględnić sprzeciw tylko w części. Jeśli któraś ze stron nie zgadza się z decyzją Eksperta może wnieść wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (w terminie 2 miesięcy) albo skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (w terminie 30 dni).
Na jakich prawach można oprzeć sprzeciw?
Podstawą sprzeciwu do znaku towarowego jest zawsze prawo wcześniejsze. Najczęściej są to:
- Wcześniejszy znak identyczny lub podobny zarejestrowany dla identycznych lub podobnych towarów, powodujący ryzyko, że konsumenci pomylą komercyjne pochodzenie produktu.
- Wcześniejszy identyczny lub podobny znak renomowany, gdzie wystarczy samo skojarzenie z renomą, nawet bez podobieństwa towarów.
- Inne prawa majątkowe albo osobiste, takie jak: prawo do firmy, prawo do nazwiska, pseudonimu czy nazwy zespołu, prawo do wzoru przemysłowego czy prawa autorskie np. do logotypu.
Oczywiście najłatwiej jeśli Twoja marka jest chroniona zarejestrowanym znakiem wcześniejszym. Ułatwia to nie tylko wniesienie skutecznego sprzeciwu do znaku towarowego, ale też egzekwowanie praw na drodze cywilnej.
Sprzeciw a zarzut nieużywania – ryzyko po stronie wnoszącego sprzeciw
Sprzeciw może też odsłonić słabe punkty ochrony Twojej marki. Jeśli opierasz go na znaku, który ma więcej niż 5 lat musisz liczyć się z tym, że przeciwnik podniesie zarzut nieużywania znaku w sposób rzeczywisty. Jeśli odpowiednimi dowodami nie wykażesz, że Twój znak był używany na rynku sprzeciw zostanie oddalony.
Wykazanie używania znaku to problem nie tylko marek używanych sporadycznie albo wybiórczo. Zdarza się, że pomimo realnej obecności marki na rynku, organizacji nie uda się złożyć wiarygodnych dowodów, ponieważ nie kompletuje ich odpowiednio wcześnie. To kolejny moment, w którym sprzeciw nie jest wyłącznie reakcją, ale też testem spójności całej strategii ochrony marki.
Koszty sprzeciwu, a koszty konfliktu
Koszt wniesienia sprzeciwu do znaku towarowego to 600,00 zł jeśli chodzi o Urząd Patentowy RPUrząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej i 320 EUR jeśli chodzi o EUIPOUrząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej.
Tak naprawdę to koszty przegranego. To on musi pokryć wszelkie koszty związane ze sprzeciwem, również koszty pełnomocnika przeciwnika, ustalone w stawce zryczałtowanej. Stawki są jednak dużo mniejsze, niż w rzeczywistości zapłacisz swojemu prawnikowi.
Z drugiej strony większa część przypadków kończy się ugodą. Dlatego koszty te są relatywnie niskie w porównaniu z kosztami postępowań cywilnych czy kosztami utraty pozycji rynkowej. Z tej perspektywy sprzeciw jest często jednym z tańszych sposobów na ochronę marki.
Sprzeciw jako element systemu ochrony marki
Sprzeciw do znaku towarowego nie działą w próżni. Jest skuteczny tylko wtedy, kiedy stanowi spójną część systemu:
- monitorowania zgłoszeń znaków,
- jasno określonych kryteriów reakcji,
- świadomości własnych praw i ich używania.
Dobrze zaprojektowana strategia pozwala reagować wtedy, kiedy jest to naprawdę potrzebne i wykorzystać w całości potencjał sprzeciwu w celu Pozwala też uniknąć chaosu i podejmowania decyzji pod presją czasu.
Zdjęcie: Markus Spiske z Pexels



